| |
Album "Moonchild", który ukazał się w wytwórni Peacefrog Records, wydawcy takich artystów jak Nouvelle Vague czy José González, artystka nagrała przy współpracy z producentem Paul'em Stacey. Charlene zbierała materiał na płytę przez ostatnie kilka lat. "Ten album to zapis różnych historii, do czasu gdy skończyłam 19 lat. W sumie to mam już materiał na kolejne płyty. Nie potrafię siedzieć w jednym miejscu. Inspiracje do pracy znajduję każdego dnia." - mówi z uśmiechem wokalistka.
Charlene Soraia, z pozoru radosna, młoda dama z Crystal Palace, to jednocześnie bardzo skomplikowana i wrażliwa dziewczyna. Tak jak istnieją dwie strony medalu, tak również ona ma dwie osobowości. Będąc w złym i ponurym nastroju potrafi pisać pozytywne utwory. Doskonale wie jak łączyć mroczne i radosne dźwięki, by uzyskać znakomity efekt. "Kiedy tworzę muzykę łączę nastrój, w którym obecnie się znajduję z konkretnym kolorem. Melodia, partia gitary, słowa przychodzą w tym samym czasie. Moje piosenki oddają paletę barw, które towarzyszą mi każdego dnia". Tę cechę artystki doskonale oddaje otwierający album utwór "When We Were Five", prawie 7 minut muzycznego obrazu, niemal surrealistycznych, stale rozwijających się dźwięków pośród zmiany tempa i tonalnych niuansów.
Utwory
1. When We Were five
2. Daffodils
3. Lightyears
4. Rowing
5. Meadow Child
6. Twas Lovely
7. Bipolar
8. Postcards From IO
9. Bike
10. Midsummer Moon in June
11. Wishing (You) Well
12. Almost Stole a Book
Bonus Track:
13. Wherever You Will Go
|