| |
"Mój przyjaciel delfin" to wspaniały film familijny, który zaraz po premierze został okrzyknięty przez amerykańskich krytyków arcydziełem gatunku. Piękna opowieść o przyjaźni nastolatka i delfina debiutuje na DVD w ofercie Galapagos Films już 17 lutego.
Schwytany w pułapkę na kraby młody delfin zostaje poważnie okaleczony i przewieziony do szpitala Claerwater Marine, gdzie rozpoczyna się jego walka o przetrwanie. Ssakowi grozi amputacja ogona, po której nigdy już nie będzie mógł pływać. Jednak Sawyer Nelson (Natahan Gamble), nastolatek który przywiózł rannego delfina do szpitala, postanawia zrobić wszystko by Winter - jak w międzyczasie nazwano ssaka - mógł wrócić do oceanu.
Kiedy Sawyer dowiaduje się, że jego kuzyn Kyle wrócił z wojska jako inwalida i będzie chodzić tylko dzięki protezie, wpada na pomysł by taką protezę zbudować również dla delfina. Do swojego projektu przekonuje specjalizującego się w tej dziedzinie doktora Camerona McCarthy'ego (Morgan Freeman), który zgadza się nieodpłatnie skonstruować dla Wintera sztuczny ogon. Jednak od pomysłu do szczęśliwego finału, droga jeszcze daleka.
Troska o delfina sprawia, że Sawyer zaczyna opuszczać lekcje w szkole, co nie uchodzi uwadze jego matki (Ashley Judd). Jakby tego było mało, potężny huragan LeRoy poważnie niszczy szpital, w którym przebywa Winter. Kiedy zarząd kliniki decyduje o jej zamknięciu i sprzedaży ziemi, na której się znajduje placówka, delfinowi grozi eutanazja. Zdesperowany Sawyer wpada na jeszcze jeden niecodzienny pomysł mogący uratować jego przyjaciela.
Historię opowiedzianą w filmie "Mój przyjaciel delfin" napisało życie. W grudniu 2005 roku jeden z rybaków na Florydzie znalazł młodego delfina, którego zaplątał się w pułapkę na kraby prawie odrywając sobie ogon. Poważnie ranny ssak został przewieziony do Clearwater Marine Aquarium, gdzie został poddany amputacji ogona. Szanse na jego ocalenie były minimalne, ale opiekujący się delfinem ludzie nie zamierzali się poddawać. Dzięki stworzeniu wyjątkowej protezy Winter mogła wrócić do oceanu i wieść dalej normalne życie w naturalnym otoczeniu.
Tą wzruszającą historią najpierw zainteresowały się media, a później filmowcy, wśród nich producent Richard Ingber, który o historii Winter dowiedział się z jednego z porannych programów w amerykańskiej telewizji. - Ta opowieść sprawiła, że na chwilę zapomniałem o całym świecie. Od razu też wiedziałem, że jest to materiał na wspaniały film familijny dla widzów w każdym wieku - wspomina.
Zdjęcia do filmu prawie w całości powstały na Florydzie. Oprócz Clearwater Marine Aquarium filmowcy pracowali również na terenie Admiral Farragut Academy, w parku krajobrazowym Honeymoon Island State Park, miasteczku Tarpon Springs oraz w studiach lokalnej telewizji Bay News 9.
Na ekrany amerykańskich kin "Mój przyjaciel delfin" wszedł 23 września 2011 roku zbierając doskonałe recenzje krytyków. W pierwszy weekend wpływy ze sprzedaży biletów w kinach przekroczyły 19 milionów dolarów, zaledwie 350 000 dolarów mniej niż debiutujący tego samego dnia na ekranach sportowy dramat "Moneyball" z Bradem Pittem w roli głównej.
|